Świat wokół nas
Fraktalny świat czyli filozofia natury (5)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (5)
Czy wiesz, że...
... największy postrach wśród słoni afrykańskich (największe ssaki) sieją pszczoły? Zespół Lucy King z Uniwersytetu Oksfordzkiego odtwarzali 4-minutowe nagrania brzęczenia pszczół 17 stadom słoni afrykańskich. Badaczom udało się skutecznie odstraszyć 16 z 17 stad. Nagrania odtwarzano z głośników umieszczonych w fałszywym pniu drzewa. Olbrzymy odsuwały się od miejsca, gdzie usłyszały owady, średnio o 64 m. Obserwacje te ucieszyły rolników, którzy skarżyli się na tratowanie przez słoni ich plonów. Wielu z nich postawiło sobie kilka ulów... Źródło: New Scientist
-
Co widzimy patrząc tak, jak umiemy?
I co z tego wynika?To, co postrzegamy w naszym fraktalnym świecie zależy od układu odniesienia, którym posługuje się obserwator oraz od „pozycji” obserwatora we fraktalu zjawiska. Jak łatwo się domyślić, takie uwarunkowanie oznacza pełny (znaczny?) subiektywizm postrzegania, a raczej – interpretacji obserwacji. Dlaczego, mówiąc „postrzeganie” mamy na myśli interpretację obserwacji? I to w dodatku subiektywną? Jest to oczywiste. Nieprzerwana praktyka potwierdza, że czytelną i przyswajalną informację stanowi wyłącznie odniesienie „wyników obserwacji” otoczenia do… nas samych, jakoś i konkretnie tam osadzonych. A każdy osadzony jest inaczej…
Złośliwość (fraktalnych) rzeczy martwych - a postrzeganie subiektywne
To jest tak, jak ze względnością ruchu, zresztą, wszystko jest swego rodzaju ruchem. Jeśli dany obiekt porusza się na tle innego obiektu, a my jesteśmy w stanie widzieć i obiekt, i tło lub tłem jesteśmy sami, to owo „tło”, do którego odnosimy ruch, pozwala wnioskować - interpretować parametry ruchu. Bez tła – nie ma ruchu, jest tylko zawieszone w pozbawionej kontekstu przestrzeni – ciało (ogólna teoria względności!!!).
Co dokładnie rozumiemy przez układ odniesienia? Niezależnie od tego, czy szukamy „tła” dla formy czy dla treści, układem odniesienia będzie zawsze najszerzej pojęty kontekst, w którym treść lub forma są osadzone.
Dla formy „kontekstem” będą fizyczne – materialne realia jej egzystencji, od skali... superstrun i cząstek elementarnych po skalę kosmiczną. Realia te pojąć należy jako wszelkie oczywiste i nieoczywiste powiązania przyczynowo – skutkowe. Dla treści kontekstem będzie nieskończony zbiór potencjalnych punktów widzenia, do których da się odnieść tę treść, także w ujęciu przyczynowo – skutkowym.
Przykład: załóżmy, że obserwujemy kwiatek na łące.

Jego aspekty materialne (podstawa do postrzegania - interpretacji obserwacji) dostępne bezpośrednio z pozycji obserwatora to:
Ilość i jakość dostrzeganych szczegółów jest zawsze uzależniona – zarówno od aktualnego stanu psychofizycznego obserwatora jak również od tego, kto nim jest. Bo przecież każdy ujrzy ten sam kwiatek inaczej.
Tyle – z naszego fraktalnego poziomu – ze stabilnej pozycji w określonym punkcie łąki.
Poziom obserwacji (a tym samym układ odniesienia) zacznie się zmieniać w miarę zbliżania do kwiatka, aż osiągniemy granicę tego, co można dostrzec gołym okiem. Dalsze przybliżenie i nowe aspekty kwiatka wyłonią się na niższych poziomach fraktalnych dzięki zastosowaniu lupy, mikroskopu optycznego, mikroskopu elektronowego … itd. – dopóki nie zabraknie nam narzędzi – przy aktualnym stanie rozwoju nauki/techniki. Za parę dni, miesięcy, lat, być może, otrzymamy nowe narzędzia, o jeszcze większej rozdzielczości, które ukażą kolejne aspekty roślinki, jakich nie byliśmy w stanie nawet podejrzewać.
To jednak nie wszystko. Od kwiatka można się także oddalić. Najpierw, cofając się nieco, ujrzymy inne egzemplarze tego gatunku i ustalimy, czy nasz mieści się w kategorii średnich cech lokalnej biocenozy. Bo a nuż jest on przypadkiem szczególnym, zmutowanym - zmodyfikowanym lokalnymi warunkami (np. fizjologiczną działalnością jakiegoś psa lub kota) i nie może służyć jako wzorzec? Później obejrzymy całą biocenozę, a wreszcie – cechy całej populacji gatunku w skali – Ziemi. Oczywiście znów nie uda się to bezpośrednio, fizycznie, ale przy oddalaniu się od obiektu obserwacji także posłużyć się można narzędziami – zdjęciami, publikacjami itp.
Podsumujmy przytoczone wyżej wywody, streszczając je w kilku najistotniejszych wnioskach:
Szerszym omówieniem układów odniesienia, uśredniana, „zaokrąglania” itp. zajmiemy się, konsekwentnie, w kolejnych ciekawnikach.
Pozostałe ciekawniki z cyklu:
Fraktalny świat czyli filozofia natury (1)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (2)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (3)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (4)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (6)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (7)
To jest tak, jak ze względnością ruchu, zresztą, wszystko jest swego rodzaju ruchem. Jeśli dany obiekt porusza się na tle innego obiektu, a my jesteśmy w stanie widzieć i obiekt, i tło lub tłem jesteśmy sami, to owo „tło”, do którego odnosimy ruch, pozwala wnioskować - interpretować parametry ruchu. Bez tła – nie ma ruchu, jest tylko zawieszone w pozbawionej kontekstu przestrzeni – ciało (ogólna teoria względności!!!).
Co dokładnie rozumiemy przez układ odniesienia? Niezależnie od tego, czy szukamy „tła” dla formy czy dla treści, układem odniesienia będzie zawsze najszerzej pojęty kontekst, w którym treść lub forma są osadzone.
Dla formy „kontekstem” będą fizyczne – materialne realia jej egzystencji, od skali... superstrun i cząstek elementarnych po skalę kosmiczną. Realia te pojąć należy jako wszelkie oczywiste i nieoczywiste powiązania przyczynowo – skutkowe. Dla treści kontekstem będzie nieskończony zbiór potencjalnych punktów widzenia, do których da się odnieść tę treść, także w ujęciu przyczynowo – skutkowym.
Przykład: załóżmy, że obserwujemy kwiatek na łące.

Jego aspekty materialne (podstawa do postrzegania - interpretacji obserwacji) dostępne bezpośrednio z pozycji obserwatora to:
- kształt i wielkość, uzależnione (w subiektywnej obserwacji) od naszej od kwiatka odległości, kąta patrzenia, rozdzielczości wzroku itp.
- barwa, uzależniona od pory dnia, rodzaju oświetlenia, orientacji względem źródła światła, charakterystyki receptorów w oku obserwatora (daltonizm?!!!) itp.
- zapach – podobnie j.w. – „czułość” nosa, katar, skrzywienie przegrody nosowej… itd., itd. itd.
Ilość i jakość dostrzeganych szczegółów jest zawsze uzależniona – zarówno od aktualnego stanu psychofizycznego obserwatora jak również od tego, kto nim jest. Bo przecież każdy ujrzy ten sam kwiatek inaczej.
Tyle – z naszego fraktalnego poziomu – ze stabilnej pozycji w określonym punkcie łąki.
Poziom obserwacji (a tym samym układ odniesienia) zacznie się zmieniać w miarę zbliżania do kwiatka, aż osiągniemy granicę tego, co można dostrzec gołym okiem. Dalsze przybliżenie i nowe aspekty kwiatka wyłonią się na niższych poziomach fraktalnych dzięki zastosowaniu lupy, mikroskopu optycznego, mikroskopu elektronowego … itd. – dopóki nie zabraknie nam narzędzi – przy aktualnym stanie rozwoju nauki/techniki. Za parę dni, miesięcy, lat, być może, otrzymamy nowe narzędzia, o jeszcze większej rozdzielczości, które ukażą kolejne aspekty roślinki, jakich nie byliśmy w stanie nawet podejrzewać.
To jednak nie wszystko. Od kwiatka można się także oddalić. Najpierw, cofając się nieco, ujrzymy inne egzemplarze tego gatunku i ustalimy, czy nasz mieści się w kategorii średnich cech lokalnej biocenozy. Bo a nuż jest on przypadkiem szczególnym, zmutowanym - zmodyfikowanym lokalnymi warunkami (np. fizjologiczną działalnością jakiegoś psa lub kota) i nie może służyć jako wzorzec? Później obejrzymy całą biocenozę, a wreszcie – cechy całej populacji gatunku w skali – Ziemi. Oczywiście znów nie uda się to bezpośrednio, fizycznie, ale przy oddalaniu się od obiektu obserwacji także posłużyć się można narzędziami – zdjęciami, publikacjami itp.
Podsumujmy przytoczone wyżej wywody, streszczając je w kilku najistotniejszych wnioskach:
- ostateczny (uwarunkowany ilością dostępnych „narzędzi”) efekt postrzegania jest funkcją praktycznie nieskończonej ilości zmiennych
- te zmienne gromadzą się na potencjalnie nieskończonej ilości poziomów obserwacji – układów odniesienia
- im więcej poziomów postrzegania (układów odniesienia) nałożymy na siebie (zsumujemy) tym bardziej ostateczny efekt postrzegania (interpretacji obserwacji) bliższy będzie „istocie” zjawiska
- szukanie i sumowanie maksimum dostępnych obserwacji (dla treści) i analizowanie (dla formy) powinno być standardową procedurą świadomego poznania
- „fraktalne procedury poznawcze” dotyczą wszystkiego, co zasługuje na miano „zjawiska” – kwiatek był tylko uproszczonym przykładem
- termin „istota” zjawiska rozumiany jest jako „istota” subiektywna, bo i tak, ostatecznie, odnosimy wszystko do siebie – jako interpretatora obserwacji…
Szerszym omówieniem układów odniesienia, uśredniana, „zaokrąglania” itp. zajmiemy się, konsekwentnie, w kolejnych ciekawnikach.
Pozostałe ciekawniki z cyklu:
Fraktalny świat czyli filozofia natury (1)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (2)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (3)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (4)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (6)
Fraktalny świat czyli filozofia natury (7)
Złota myśl
Patrzeć bez zawiści, jak inni osiągają sukcesy, do których samemu się dąży, to wielkość.
— Marie von Ebner-Eschenbach (1830-1916)
— Marie von Ebner-Eschenbach (1830-1916)
Katalog zdjęć
Popularne tagi
bóg
błędy wychowawcze
dentysta
działanie
dzieci i my
homoseksualizm
humor
inicjatywy społeczne
internet
kampanie społeczne
młodzież
nauka i technika
odżywianie
oszczędzanie
oszustwo
pajacyk
pieniądze
pomaganie
pomoc przez internet
psychologia
refleksja
reklama
wychowywanie
żarówki
żarówki energooszczędne

Komentarze
I dzięki wszystkim za komentarze!!! J.
a jak przedstawisz układ fraktali dla człowieka , przyczyny i skutki;
- czy da się utworzyć schemat fraktalności w życiu ludzi;
- podobały mi się odcinki szczególnie 3,4,5;
- czekam na następnenull
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.